- To dobrze, bo nienawidzę wydawać ani wykonywać czyjś rozkazów. - zgodziłam się
Rozejrzałam się po klasie. Było tu czyściej niż na górze, ale i tak brudno.
- Skoro to wasza siedziba to nie mogłybyście tu trochę posprzątać?
- Nie, bo opuszczony dom nie może schludnie wyglądać - odpowiedziała Maggie
- No jasne, tylko że na tych wielkich warstwach kurzu zostawcie ślady... ale wy tu nie mieszkacie, prawda? - spytałam
- Nie - odpowiedziała Mixi
- Ja nie mam domu, ani żadnej rodziny. Nigdy nie goszczę nigdzie więcej niż miesiąc. Mogę zamieszkać w tej klasie? Bywałam już w gorszych warunkach, proszę...
< Mixi? Maggie? Sorry, że tak późno... >
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz