- Nie mogłabyś lepiej pilnować tego psa? - westchnęłam. - Kiedyś przez niego zginiemy...
- Dobra, dobra wiem... - odparła unosząc dłoń w geście "ani słowa więcej".
- Wracając, nazywamy się Nierealni i jesteśmy stowarzyszeniem zrzeszającym ludzi z mocami. Tymczasowo jest nas trójka - mówiłam. - Ukrywamy się, ale staramy się też walczyć z NIMI.
Clariss i Maggie skinęły na znak, że rozumieją.
- Ogółem nie mam co za bardzo mówić... Aha, w sumie jeszcze jedno, żeby było jasne. Nie mamy kapitana ani przywódcy, wszyscy jesteśmy na równym stopniu.
(Clariss? Maggie?)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz