środa, 25 marca 2015

Od Mixi c.d. Maggie

- Nie przejmuj się tym aż tak - uśmiechnęłam się pocieszająco. - Przecież nie przyjdą tu i nie zastrzelą. Oni działają inaczej. Kryją się w ciemnych zaułkach. Obserwują. Dopiero potem przystępują do działania.
- To mnie pocieszyłaś - westchnęła.
- A! Jeśli chodzi o mieszkanie to jakaś kuzynka mojej współlokatorki ma do wynajęcia pokój. Mogłabyś u niej zamieszkać.
- A co z moimi rodzicami? - jęknęła.
- Musisz o nich zapomnieć... Przynajmniej na jakiś czas...
- Nie ma takiej opcji! To moi rodzice! Kocham ich i na pewno będą się o mnie martwić! - wybuchła.
- Wiem, że się niepokoisz, sama w końcu mam rodziców, ale jeśli chcesz żyć musisz to zrobić - westchnęłam.
- Muszę...?
- Musisz - powiedziałam  naciskiem. - Tak samo jak musisz nauczyć się wykorzystywać swoje moce.
(Maguś?)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz