Siedziałam w ławce z niechęcią wyglądając przez okno. Szary deszcz spadał wielkimi kroplami z szarych chmur. Beznamiętny głos nauczyciela rozbrzmiewał w klasie, ale ja nie rozróżniałam słów. Rozległ się głośny dzwonek i wszyscy uczniowie zerwali się z krzeseł i głośno rozmawiając wybiegli z klasy. Ja nieśpiesznie wstałam z krzesła i wrzuciłam książki do plecaka. Zarzuciłam go na ramię i wyszłam z klasy rzucając nauczycielce "do widzenia". Opuściłam szkołę mieszczącą się w starym budynku. Skierowałam się w stronę najbliższej stacji metra. Przemoczona do suchej nitki weszłam na stację. Z każdej strony otaczali mnie ludzie. Różnych kolorów skóry, zawodów i warstw społecznych. A jednak wszyscy stali w ten deszczowy dzień na tej stacji metra. Pociąg wreszcie nadjechał i jakoś udało mi się wepchnąć do środka. Założyłam na uszy słuchawki i na cały regulator puściłam losowo wybraną piosenkę. Tłum zdążył trochę się przerzedzić zanim dotarliśmy na moją stację. Wysiadłam i wyszłam ze stacji. Wtedy to poczułam, w okolicy był ktoś z mocą. Jednocześnie poczułam, że gdzieś tu jest też NICH. Rozejrzałam się i zobaczyłam białowłosą dziewczynę trochę młodszą ode mnie. Podbiegłam do niej i złapałam ją za ramię.
- Biegiem.
Puściłyśmy się pędem w stronę miejsca które wydało mi się najbezpieczniejsze w obecnej sytuacji - biblioteki. Wbiegłyśmy do środka i ukryłyśmy się w labiryncie regałów.
- Kim jesteś? - wydyszała.
- Mixi Hideki - odparłam. - Usiądźmy.
- Czemu kazałaś mi biec?
- Wiem, że masz moc - wyszeptałam. - Gonili nas.
- Dołącz do nas. Jesteśmy tacy jak ty. Nierealni.
- Maggie Smith - uśmiechnęła się.
- Miło cię poznać Mag i w ogóle, ale na powitalne gadki będzie jeszcze czas. Na razie musimy się dostać do hotelu.
Już otwierała usta żeby zadać pytanie.
- Nie zadawaj pytań - uprzedziłam ją. - Staraj się wtopić w tłum. Zniknąć.
Wstałam z podłogi, dziewczyna zrobiła to samo. Wyszłyśmy z biblioteki i spokojnym krokiem ruszyłyśmy w stronę hotelu Angel. Po chwili na horyzoncie zaczął majaczyć wielki zniszczony budynek. Weszłyśmy do środka.
- Witam w hotelu Angel. Siedzibie Nierealnych.
(Maggie? :3)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz